EXPLORENATION

A couple from Poland in their early twenties who share their passion for travelling, food and photography.

Category: Coffee

Bus Café – coffee on wheels in Gdańsk

Bartek is one of those crazy people that fell into the black hole of converting their regular vans into adventure waggons. After some years of great adventures he decided to make his van a mobile cafe.

Meet Bartek. Bartek is one of those crazy people that fell into the black hole of converting their regular vans into adventure waggons. After some years of great adventures he decided to make his van a mobile cafe. If you want to learn more about his interesting story head to the interview below.

/Poznajcie Bartka. Bartek jest jednym z tych szalonych ludzi, którzy wpadli w wir konwertowania vanów w pojazdy przystosowane do długich wypraw. Po kilku latach niezapomnianych przygód postanowił on przekształcić swojego pierwszego vana w mobilną kawiarnię. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o jego interesującej historii, przejdź do wywiadu w języku polskim klikając tutaj.

How did you come up with the idea of buying a van? What were the plans and dreams associated with it?

I got my first VW T3 bus from my dad just after passing my driving test. It wasn’t love at the first sight. He bought the car from a farmer. The inside was full or dirt, the brakes only slowed it down and there was looseness on the steering wheel.

The time we met, you mentioned that you travel a lot. Can you tell us how it all started? My first trip was from Włocławek to Gdańsk. It took us over 4 hours and was extremely exhausting. At the beginning, I thought about the bus as an everyday car, occasionally for trips with friends out of town. And so it was. A breakthrough in our combined history was signing up on the VW T3 friends forum (where I am currently a moderator). There were first meet-ups with people addicted to buses and hearing about their travel stories… I started to modernize the bus for future trips. I exchanged everything starting with the engine, the gear box and ending with the curtains. And so in July 2010, we proceeded with friends to conquer the unknown Balkans. After 34 days and 7 thousand kilometers, future trips were already in the making. Two years later we swam in the Caspian Sea and the beaches of Baku.

The most extreme situation throughout your travels? During this trip something happened that still makes us shudder. Arriving at the waterfalls, coming from the northern border with Dagestan, we were stopped by the armed with machine guns Azerbaijan army. We were recognized as western spies and our passports were taken away. After a few stressful hours and the involvement of other people the situation has been cleared up, although the willingness to visit the waterfalls has passed us definitively.

How many countries have you visited? So far, we have visited 26 countries: Ukraine, Russia, Georgia, Azerbaijan, Turkey, Greece, Macedonia, Serbia, Hungary, Slovakia, the Czech Republic, Bulgaria, Bosnia and Herzegovina, Romania, Montenegro, Albania, Croatia, Austria, Germany, France, the Netherlands , Belgium, Great Britain, Spain, Norway, Lithuania. Most of them with the bus.

Did you ever had a breakdown while traveling? Before every trip, the bus is being serviced to eliminate the possibility of breakdowns on the road. Although minor faults always happen considering the age of the bus – it’s been 32 years!

What was the process of converting the van to Bus Cafe? It took me half a year of work to create the cafe. I made it all by myself – from design to implementation. Most time took the completion of equipment, so the whole van could work independently from external power sources and be powered from solar panels. I also had to think up and build the interior all by myself, due to the non-standard dimensions of the bus. Another challenge was to prepare the bus for work in the winter season, where most of the food trucks are closed. It required thermal insulation of everything and the assembly of a heating source. The cost, not counting the car and the work done, was over 25.000 PLN. Six years ago when I started my business I was one of the first food trucks in Tri-City. When designing I was looking for inspiration on foreign websites, but I mainly focused on my own ideas.

Is Bus Cafe a business that arose spontaneously or maybe a long-awaited dream that has been fulfilled? What decided about settling down in Tri-City? Bus Cafe – an experiment combining work with passion! A few years ago I quit my job in which I spent six years. I wanted to change something! The first step, at the persuasion of a friend, was the departure to Great Britain. I realized very quickly that this was not my place. After returning, I was thinking of a job I could feel good enough to get up to every day without any resistance. I can not recall the exact moment when I connected the bus and coffee in my head, but this idea motivated me to action.

Love and passion for coffee – have you always been a coffee lover, or maybe something particular happened that you became interested in coffee? Earlier I didn’t like coffee, I didn’t even drink it. I always associated coffee with dregs in my mouth and a terrible sour taste. My current fiancée, who at the time was a barista, introduced  me to the culture of drinking coffee. For the past six years, since I’ve started working with coffee, everyday I’m learning more about it. Right now my goal is to create a stationary cafe based on speciality coffee.

How does your work look like now? My day starts quite early. Due to the mobile nature of the café, there is a lot of extra work involved. Every day, before 7am I drive to the spot, prepare the equipment, heat the coffee machine, “set up” everything. The smell of freshly ground coffee and the espresso shot compensates me for getting up so early. 😉 I finish brewing at 2pm, but this doesn’t mean the end of the work. In order for the bus to be ready for the next day, I need to top up the water, gas, goods and make orders, which requires more time. Due to the schedule of studies, I don’t have to give up and resign from traveling during the holidays. In my life I value freedom and time, that’s why I use every day to fulfill my passion. From Monday to Friday, you can find me in Bus Cafe on the campus of the University of Gdansk. You’re welcome. because here we brew coffee! 🙂

Skąd pomysł na zakup vana? Jakie były plany i marzenia z nim związane?

Pierwszego busa VW T3 dostałem od taty zaraz po zdaniu egzaminu na prawo jazdy. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Samochód kupiony od rolnika, w środku było pełno ziemi, petów, hamulce jedynie spowalniały, a dodatkowo były luzy na kierownicy.

Pamiętam, że gdy się poznaliśmy wspomniałeś, że dużo podróżujesz. Jakie były tego początki?

Pierwsza podróż z Włocławka do Gdańska trwała ponad 4 godziny i była niesamowicie wyczerpująca. Na początku, o busie myślałem jako samochodzie, na co dzień, sporadycznie na wyjazdy ze znajomymi poza miasto. I tak też było. Przełomowym wydarzeniem  w naszej wspólnej historii było zapisanie się na forum przyjaciół VW T3 (którego obecnie jestem moderatorem;). Były pierwsze zloty, poznanie ludzi uzależnionych od busów, ich podróżniczych historii… zacząłem modernizować busa pod kątem przyszłych wyjazdów. Zmiana wszystkiego zaczynając od silnika skrzyni biegów kończąc na firankach. I tak w lipcu 2010 roku wyruszyliśmy z przyjaciółmi na podbój wtedy jeszcze nieznanych Bałkanów. Po 34 dniach i 7 tys. kilometrów planowaliśmy już kolejne podróże.  Dwa lata później kąpaliśmy się już w Morzu Kaspijskim, na plażach Baku.

Najbardziej ekstremalna sytuacja podczas podróży?

Podczas tej podróży wydarzyło się też coś, co do dziś wywołuje u nas ciarki. Dojeżdżając do wodospadów, od północy graniczących z Dagestanem, zostaliśmy zatrzymani przez uzbrojone w karabiny maszynowe wojsko Azerbejdżanu. Zostaliśmy uznani za szpiegów z Zachodu i odebrano nam paszporty. Sytuacja po kilku bardzo stresujących godzinach i zaangażowaniu kolejnych osób została wyjaśniona, aczkolwiek ochota na zwiedzanie wodospadów przeszła nam definitywnie.

Ile krajów udało się Wam zwiedzić?

Do tej pory odwiedziliśmy 26 krajów: Ukraina, Rosja, Gruzja, Azerbejdżan, Turcja, Grecja, Macedonia, Serbia, Węgry, Słowacja, Czechy, Bułgaria, Bośnia i Hercegowina, Rumunia, Czarnogóra, Albania, Chorwacja, Austria, Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Wielka Brytania, Hiszpania, Norwegia, Litwa. Z czego większość busem.

Czy kiedykolwiek mieliście awarie podczas podróży?

Przed każdym wyjazdem bus przechodzi serwis dzięki czemu staramy się eliminować możliwość awarii w trasie. Choć drobne usterki zawsze się zdarzają zważywszy na wiek busa – to już 32 lata.

Jak przebiegała praca nad przerobieniem vana w Bus Cafe?

Praca nad stworzeniem kawiarni zajęła mi pół roku. W całości zrealizowałem to samodzielnie – od projektu po realizację.  Najwięcej czasu zajęło skompletowanie sprzętu, takiego aby całość mogła działać niezależnie od zewnętrznego źródła prądu, zasilana z paneli słonecznych. Zabudowę również musiałem wymyślić i wykonać samemu, ze względu na niestandardowe wymiary busa. Kolejnym wyzwaniem było przygotowanie busa do działalności również w okresie zimowym, gdzie większość food trucków kończy pracę. Wymagało to izolacji termicznej całości oraz montażu ogrzewania. Koszt, nie licząc samochodu i wykonanej pracy, wyniósł ponad 25 tysięcy zł. 6 lat temu gdy zaczynałem byłem jednym z pierwszych food trucków w Trójmieście. Inspiracji szukałem na zagranicznych stronach www, jednakże w dużej mierze bazowałem na własnych pomysłach.

Czy Bus Cafe to biznes, który powstał spontanicznie czy może długo wyczekiwane marzenie, które udało się spełnić?  Co zdecydowało o tym, by zostać w Trójmieście?

Bus Cafe – eksperyment połączenia pracy z pasją! Kilka lat temu rzuciłem pracę, w której spędziłem 6 lat. Chciałem coś zmienić! Pierwszym krokiem, za namową przyjaciela, był wyjazd do Wielkiej Brytanii. Bardzo szybko zorientowałem się że to nie moje miejsce. Po powrocie, myślałem w jakiej pracy mógłbym czuć się na tyle dobrze, by każdego dnia wstawać do niej bez oporów. Nie potrafię przypomnieć sobie dokładnego momentu, kiedy w mojej głowie połączyłem busa i kawę, ale ta myśl zmotywowała mnie do działania.

Miłość i zajawka do kawy – czy od zawsze byłeś kawoszem, czy może jakaś konkretna sytuacja sprawiła, że zacząłeś interesować się kawą?

Wcześniej nie lubiłem kawy, nawet jej nie piłem. Zawsze kojarzyła mi się z fusami w ustach i okropnym kwaśnym smakiem. Kulturę picia kawy zaszczepiła mi moja obecna narzeczona, która w tamtym czasie była baristą. Przez te 6 lat, odkąd pracuję z kawą, cały czas się uczę i poznają kolejne tajniki. Od pewnego momentu moim celem jest stworzenie kawiarni stacjonarnej bazującej na kawach speciality.

Jak teraz wygląda Twoja praca?

Mój dzień zaczyna się dość wcześnie. Ze względu na mobilny charakter kawiarni, jest przy tym sporo dodatkowej pracy. Codziennie, już przed godz. 7 przyjeżdżam na miejsce, przygotowuję sprzęt, nagrzewam ekspres, “rozstawiam” kawiarnie Zapach świeżo mielonej kawy i shot espresso rekompensuje mi wczesne wstawanie. 😉 Kończę parzyć o godz. 14,  jednak nie oznacza to końca pracy. Aby bus był gotowy na kolejny dzień, muszę uzupełnić wodę, gaz, towar i zrobić zamówienie, co zajmuje kolejne godziny. Ze względu na harmonogram studiów, nie muszę rezygnować i nie rezygnuje z podróżowania podczas wakacji. W życiu bardzo cenię swobodę i czas dlatego też wykorzystuję każdy wolny dzień na spełnianie pasji.

Od poniedziałku do piątku można mnie spotkać w Bus Cafe na kampusie Uniwersytetu Gdańskiego.

Zapraszamy, bo tu parzymy kawę! 🙂

No Comments on Bus Café – coffee on wheels in Gdańsk

Coffee cupping at Kawana Roastery

The visit to our favourite local roastery had something special prepared for us. We ended up taking part in a cupping session with fellow coffee lovers.

We quite often need to refill our coffee supplies. This time the visit to our favourite local roastery had something special prepared for us. As we looked around and tried to decide on the coffee beans, we somehow got engaged into a conversion between the barista, our friend Maniek and his client Nate.

It turned out that Nate is a blogger coffee blogger. He tries to help small and local coffee shops to tell their stories and be acknowledged outside of Ireland. His current mission is to introduce SOMA coffee beans to Polish speciality coffee shops. As a part of it he invited us to a cupping session.

So what exactly is cupping?

You can actually determine it with the name itself. ”Cup” comes from the use of cups in the process of tasting coffee beans.

As you can guess inside of every cup are different types of coffee. So talking about the definition. Cupping is the way of tasting and observing the aromas and flavours of various kinds of coffee beans. Similar to wine, you can judge a coffee by defined parameters like aroma, acidity and aftertaste. 

We actually couldn’t believe how many different flavours can evolve from a coffee bean. Simply take a look on the flavour wheel developed by world coffee research. For example skunky, medicinal, maple syrup, raspberry, coconut and isovaleric acid just to name a few.

How does coffee cupping work?

It all begins with the preparation of an estimate 8,25 g medium grounded coffee per cup. You then smell the dry grounds and get the first impression of the flavours. After you’re done with each coffee. You start a timer and pour 150ml of heated water (approx 94° C ) into each cup. The leftover water you put into a seperate cup. The spoons can heat up which you’ll need in the next steps.

After 4 minutes you take the spoons and remove a crust from the top of the cups. Breaking the crust release a lot of flavors, so be sure to get your nose in there!

Approximately 15 minutes after the first pour you take a spoon and slurp the coffee quickly. Slurping makes you taste more flavour and aroma, as it aerates the coffee and makes it coat your plates. Between every slurp you rinse your spoon in the spare cup.

Ready for more cupping

As we love to prepare different products in the kitchen. We have the awareness of how raw ingredients taste and how their flavor changes after the appropriate preparation. There are many ways to prepare food. Likewise there are so many ways to brew coffee. Just like with various kinds of drinks or food you learn to taste the difference when sampling small amounts. 

Cupping was a whole new experience which brought us into the world of appreciating great coffee even more we did before. We can’t wait to explore more flavours! 

More information about cupping

If you wish to get more information about coffee and it’s different brewing or tasting methods. Feel free to visit the website of the Specialty Coffee Association.

No Comments on Coffee cupping at Kawana Roastery

Type on the field below and hit Enter/Return to search